Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

 

Polish WEBSITE

Czerwiec 2010

 

 

Bóg i Ojczyzna: Ameryka się zmienia

 

Ameryka zmienia się i to nie na lepsze. Wraz z niedawnym uchwaleniem ustawy o opiece zdrowotnej jesteśmy świadkami bezprecedensowej i fundamentalnej zmiany w naszym państwie. I niestety zmienia się ono, mimo że większość Amerykanów jest temu przeciwna.

 

Wielu z naszych przywódców próbuje ponownie pisać historię Ameryki i na nowo interpretować motywacje i intencje naszych Ojców Założycieli [twórców Amerykańskiej konstytucji]. Uważają oni, że Ameryka jest wielka, ponieważ mądrzy ludzie posiadający odpowiednie zasady i wartości podejmują dobre decyzje, a Bóg ma niewiele lub nic wspólnego z sukcesem naszego kraju. To humanistyczne kłamstwo.

 

Od dawna mam poczucie, że istnieje potrzeba przeciwdziałania postępującej sekularyzacji społeczeństwa w kraju i za granicą. Sam robię to poprzez nauczanie Bożego Słowa. Kiedy Słowo jest nauczane w sposób bezkompromisowy, jest ono bardzo kontrkulturowe wobec dzisiejszego świeckiego, niemoralnego społeczeństwa. Rzadko odchodzę od czystego nauczania Słowa, ponieważ jest ono wszystkim co znam.

 

Światowy humanizm jest tragiczny w skutkach również wśród nas, chrześcijan. Nieustannie mówi się nam, że nie ma miejsca na religię lub wiarę w dzisiejszym nowoczesnym, „oświeconym” świecie. Nic nie może byś dalsze od prawdy. To właśnie wpływ prawdziwego chrześcijaństwa dał Zachodowi dominujący wpływ na świecie oraz ogromną większość postępów w nauce.

 

Zwłaszcza Ameryka posiada tak bogatą chrześcijańską historię, że niedorzecznością jest próba usprawiedliwiania lub przypisywania ludzkiej mądrości tych olbrzymich błogosławieństw, które te chrześcijańskie korzenie przyniosły. Świeccy humaniści, którzy próbują wykluczyć wszelki wpływ chrześcijaństwa na arenie publicznej, chowają głowy w piasek ignorancji i zaprzeczenia.

 

Dlatego chcę zwrócić uwagę na te prawdy, poparte faktami historycznymi, w taki sposób, który pomoże ludziom dostrzec prawdę o tym, co uczyniło Amerykę wielką. Szatan żeruje na nieświadomości (Oz 4,6). Generalnie chrześcijanie są bardzo nieświadomi swego Bożego chrześcijańskiego dziedzictwa. Byli powoli indoktrynowani i prowadzeni do zwiedzenia, by zaakceptować wiele z tych samych błędnych przekonań, które mają niewierzący.

 

Dlatego celowo powtarzam w telewizji dwutygodniowy program, który nagrałem w zeszłym roku z Davidem Bartonem. Uważam, że jest on teraz bardziej na czasie, niż kiedykolwiek. Zachęcam cię, byś nie tylko obejrzał go ponownie, lecz także nabył oferowane materiały i studiował je, aż będziesz wystarczająco zorientowany, by bronić swych chrześcijańskich przekonań w obliczu szalejącej wojny kulturowej. Dzieje się więcej, niż większość chrześcijan zdaje sobie sprawę.

 

Materiały, które przygotował David Barton są tak szczegółowe i przedstawiają tak wiele dowodów, które potwierdzają pozycję chrześcijaństwa w Ameryce, że są znakomitym narzędziem do dzielenia się tymi prawdami z innymi. Dla każdego, kto je ogląda, będą wspaniałym materiałem do studiów biblijnych, szkółki niedzielnej czy osobistego studiowania.

 

Prezentacja Davida głęboko mnie poruszyła. Ponieważ wychowałem się w sercu protestanckiego Południa, sądziłem, że uniknąłem świeckich wpływów w swoim wykształceniu, lecz tak się nie stało. Byłem zaszokowany, gdy się dowiedziałem, jak wiele faktów z naszej historii uczono mnie w wypaczony sposób.

 

David Barton jest czołowym znawcą chrześcijańskiej historii Ameryki. Posiada jedną z największych prywatnych kolekcji wczesnych amerykańskich dokumentów na temat powstania naszego państwa. Pan wzbudził go, aby przypomniał światu, że to Bóg zrodził ten naród i zasady, za którymi się opowiada. Muszę powiedzieć, że świetnie się spisuje.

 

Ludzie często mówią mi, że onieśmiela ich moja znajomość Biblii. Tak właśnie czułem się przebywając z Davidem. Cytuje on fakty historyczne, tak jak ja cytuję wersety z Pisma. By udowodnić prawdziwość swych twierdzeń prezentuje oryginalne dokumenty w prawie taki sam sposób, w jaki ja wykorzystuję biblijne wersety, aby dowieść prawdziwości tego, czego nauczam i całkowicie mnie przekonał. Nigdy nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak wiele nie wiedziałem. Właściwie to rozzłościło mnie to, bo nie tylko byłem nieświadomy, ale byłem okłamywany w wielu kwestiach dotyczących chrześcijańskiego dziedzictwa Ameryki.

 

Wyszedłem z nagrania pełen wrażeń, które są zbyt liczne, by odnieść się do nich w tym liście, lecz chciałbym zaznaczyć kilka z nich. Już wcześniej sprzeciwiałem się „politycznej poprawności”, a teraz jeszcze bardziej. Polityczna poprawność jest dziś w naszym kraju tak wszechobecna, że spowodowała u wielu paraliż, uniemożliwiając im otwarte występowanie przeciwko złu. Nie taki był początek tego narodu. Chrześcijanie śmiało głosili prawdę nie tylko zza kazalnicy, lecz w miejscach publicznych.

 

Na przykład, byłem zaskoczony wiadomością, że Jerzy Waszyngton, gdy był generałem, otwarcie rozprawił się z kwestią homoseksualizmu w swoich oddziałach. Zwrot „drummed out” [ang. wyrzucony, wykluczony; dosł. „wybębniony”] wywodzi się od sposobu, w jaki Jerzy Waszyngton traktował homoseksualistów. Kazał taką osobę publicznie upokorzyć i musiała wymaszerować z armii w rytm grających bębnów, podczas gdy wszyscy inni żołnierze patrzyli. Ten człowiek, nazywany „ojcem naszego narodu”, publicznie upokarzał homoseksualistów za tak skandaliczne zachowanie. A jak dzisiaj zareagowaliby homoseksualni aktywiści na tego typu traktowanie?

 

W kwestii niewolnictwa sądziłem, że Ameryka opowiadała się za niewolnictwem aż do czasu wojny secesyjnej, gdy niewolnicy zostali wyzwoleni. Nic bardziej mylnego. Dwie-trzecie Ojców Założycieli sprzeciwiało się niewolnictwu. Podjęli kroki, by je wyeliminować już przy powstawaniu tego kraju. Poszli jednak na kompromis, ponieważ jeśli mieli pokonać Brytyjczyków i zdobyć niepodległość, potrzebowali wsparcia południowych stanów utrzymujących niewolnictwo.

 

W Bostonie szkoły zintegrowano w 1780 roku. Na Północy czarnoskórzy byli wybierani do władz ustawodawczych na samym początku XIX wieku. Od samego początku istniał ruch, w którym uczestniczyły rzesze ludzi, zmierzający do zaprzestania handlu niewolnikami i ich wyzwolenia. Lecz Partia Demokratyczna z XIX wieku stanowczo sprzeciwiała się wszelkim wysiłkom abolicjonistów.

 

Zaraz po kapitulacji Południa pod koniec wojny secesyjnej, wiceprezydent Konfederatów zorganizował Ku Klux Klan, aby sprzeciwiać się integracji czarnoskórych obywateli z naszym społeczeństwem, przy pełnym poparciu Partii Demokratycznej. To, w połączeniu z zabójstwem prezydenta Lincolna w 1865 roku, poważnie ograniczyło możliwości wyzwolenia czarnoskórych obywateli w amerykańskim społeczeństwie, aż do ruchu praw obywatelskich w latach 50-tych i 60-tych XX wieku.

 

Dowiedziałem się, iż mimo tego, że bezbożni ludzie rzeczywiście wyrządzili haniebne rzeczy Indianom i czarnoskórym w Ameryce, istnieli również bardzo pobożni ludzie, którzy od samego początku walczyli z tymi wszystkimi niesprawiedliwościami. Niesprawiedliwa etykieta „bigotów” nadana konserwatywnym chrześcijanom sprawiła, że wielu ze wstydu zamilkło, a wielu innych sparaliżowała, by nie stawali po stronie prawdy.

 

Jak ten naród mógł się tak radykalnie zmienić? David Barton dał bardzo wyraźnie do zrozumienia, że większość winy leży po stronie duchowieństwa. Kazania na temat wolności, Bożych zasad sprawowania rządów i społecznej interakcji ukształtowały podstawy naszej Konstytucji i praw. Można je przeczytać. W tamtych czasach wszystkie kazania były drukowane, a kaznodzieja odczytywał swoje.

 

Kaznodzieje byli wtedy społecznymi aktywistami. Lecz gdy spór na temat niewolnictwa rozgorzał na dobre, fundamentaliści i ewangelicy powstali. Propagowali filozofię, która głosiła, że kościół powinien pozostać przy podstawowych prawdach na temat wiecznego zbawienia i ewangelizacji, a politykę zostawić w spokoju. Wycofanie się chrześcijan z wypowiadania się na temat bieżących kwestii społecznych dała ludziom bezbożnym przewagę w debacie publicznej.

 

A potem, nasza władza sądownicza zaczęła na nowo pisać Konstytucję, nie tylko ją interpretować. David opowiadał o sprawie, w której występował przed Sądem Najwyższym, dotyczącej modlitwy w czasie uroczystości w szkołach publicznych. Podawał liczne przykłady sygnatariuszy Konstytucji oraz twórców Pierwszej Poprawki, którzy publicznie modlili się i głosili podczas szkolnych uroczystości.

 

Jednak to cię zaszokuje: jeden z obecnych sędziów Sądu Najwyższego powiedział, że najwyraźniej nasi Ojcowie Założyciele nie rozumieli tego, co sami zapisali w Konstytucji lub byli hipokrytami. Sąd wystąpił przeciwko tym samym sprawom, które Ojcowie Założyciele wspierali.

 

Ten jawny aktywizm za strony liberalnych sędziów dał przewagę grupom szczególnie tym zainteresowanym. Zmusili nas, chrześcijan do zajęcia niższej pozycji, która ogranicza nasze możliwości wywierania wpływu na nasze pokolenie, jako sól tej ziemi (Mt 5,13). Diabeł próbował nas uciszyć i nadszedł czas, byśmy głośno przemówili.

 

Nie mówię tu o nienawiści i potępieniu. To byłoby wbrew temu, czego nauczał Jezus (Łk 6,31). Ale to prawda nas wyzwala (J 8,32), a kościół jest Bożym strażnikiem prawdy. Musimy jeszcze bardziej otwarcie występować przeciwko bezbożności w naszym świecie i odpierać ciemność, która próbuje zgasić nasze światło.

 

Ta seria miała na mnie wielki wpływ i głęboko mnie zmotywowała, i wierzę, że dotknie również ciebie. Gorąco zachęcam cię, żebyś zakupił kopię programu telewizyjnego, który nagrałem z Davidem w zeszłym roku, a który zatytułowaliśmy God and Contry [Bóg i ojczyzna]. Jest on dostępny na DVD lub można go obejrzeć na naszej stronie internetowej: www.awmi.net/tv/2009 wybierając „Week 26” oraz „Week 27”. Koniecznie obejrzyj nagranie tej specjalnej dwutygodniowej serii, zaczynając od 21 czerwca. Zachęć do jej obejrzenia swoich przyjaciół. Będą zadowoleni, że to zrobili.

 

Zachęcam cię również do nabycia serii wykładów Davida Bartona The Amercian Heritage [Amerykańskie dziedzictwo]. Musisz poznać oraz pomóc poznać swojej rodzinie i przyjaciołom, prawdę na temat Bożego dziedzictwa Ameryki. Seria ta jest kompilacją dwudziestu sześciu półgodzinnych programów, które obejmują bardzo rozległy zakres tematów, jednak wszystkie dotyczą Bożego dziedzictwa Ameryki.

 

Wreszcie, Jamie i ja chcemy podziękować ci z głębi naszych serc za twoją wiarę i zaufanie, które wyrażasz wspierając nas i modląc się za nas, gdy dzielimy się Ewangelią ze światem. Za pośrednictwem szkoły biblijnej Charis Bible College i naszych innych przedsięwzięć, wywieramy ogromny wpływ. Obecnie zabraliśmy się do budowy kampusu szkoły biblijnej, który umożliwi nam wyszkolenie wielu Bożych przywódców, którzy zaniosą prawdę Bożego Słowa na cały świat.

 

Nie zajmuję się jedynie przeklinaniem ciemności. Z twoją pomocą włączamy światło i prowadzimy miliony osób do nowej lub głębszej relacji z Panem. Nasza praca ma znaczenie. Dziękujemy ci za twój wkład.

Kochamy cię,


 




Andrew & Jamie

 

Spirit, Soul & Body - French